O hiperseksualności

Czym jest hiperseksualność?

Nikt z nas nie wie, czym jest hiperseksualność. Ten projekt jest próbą odpowiedzi na wiele pytań, które wciąż pozostają tajemnicą. Mamy nadzieję, że jak najwięcej osób pomoże nam w tym.

Hiperseksualność jest dla nas zagadką, którą próbujemy badać, zbierając brakujące dane. Interesuje nas:

  • czym różnią się ludzie, którzy cierpią z powodu swoich zachowań seksualnych od tych, którzy nie cierpią (nawet jeśli obie te grupy przejawiają te same zachowania)? 
  • co jest przyczyną, że ktoś nie potrafi oderwać się od pornografii przez 10-15 godzin z rzędu albo w ciągu dwóch dni wydaje miesięczną pensję na wizyty w agencjach towarzyskich?
  • jak można skutecznie pomagać osobom, które cierpią z powodu takich zachowań?
  • czy są one determinowane predyspozycjami genetycznymi, czy jest to coś, co może spotkać każdego?

W wielu sferach życia funkcjonują różne normy. Najczęściej stosowaną normą jest tak zwana „norma ilościowa”. Oznacza ona mniej więcej tyle, że jeśli większość osób przejawia jakąś cechę, to uznajemy ją za „normalną”. Na przykład — jeśli większość Polaków w wieku od 18 do 30 lat ma wzrost miedzy 150 a 190 cm, to jest to „norma”. Zawsze można znaleźć osoby, które w tej „większości” się nie mieszczą: wyjątkowo niskie lub wyjątkowo wysokie. Wartości normy ilościowej będą różne dla kobiet i mężczyzn, dla dzieci w wieku do 3 lat oraz tych między 4. a 6. rokiem życia. Czy dobrze jest być wyjątkowo niskim lub wysokim? W znakomitej większości przypadków nie oceniamy tego. W przypadkach skrajnych mówimy o zaburzeniach wzrostu: np. karłowatości lub gigantyzmie i próbujemy te zaburzenia leczyć. 

W przypadku ludzkiej seksualności można się  pokusić o analogię podobną do wzrostu. Jednak nie jest to tak proste. Po pierwsze: aktywność seksualna jest kwestią bardzo intymną i zależną od wielu różnych czynników psychologicznych, fizjologicznych i kulturowych. Po drugie: nie dysponujemy tak rzetelnymi danymi na jej temat, jak w przypadku wzrostu. Łatwo jest nam wyobrazić sobie badanie na wszystkich Polakach, podczas którego ankieter dzwoni do każdego po kolei i pyta o wzrost (tak naprawdę robi to lekarz podczas badania dzieci albo urzędnik przy wydawaniu dowodu osobistego). Większość osób podaje tę informację bez skrępowania, czasem zawyżając wzrost o centymetr lub dwa. Znacznie trudniej wyobrazić sobie podobne badania, podczas którego obca osoba pyta nas, jak często podejmujemy współżycie, oglądamy pornografię lub masturbujemy się. Większość ludzi nie chce odpowiadać na takie pytania. Dlatego też nie mamy zbyt wielu reprezentatywnych danych, aby móc mówić o ogólnych normach ilościowych w odniesieniu do aktywności seksualnej.     

Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy próbujemy opisywać osoby charakteryzujące się wyjątkowo niską lub wysoką aktywnością seksualną. Z reguły staramy się nie określać tego jako „problem”, jeśli u danej osoby jej wysoki lub niski popęd seksualny nie stanowi dla niej lub innych osób źródła cierpienia. To właśnie cierpnie (tak zwana subiektywna norma jakościowa) jest wyznacznikiem problemu. Nie sama ilość zachowań. Choć czasem wydaje nam się, że może być inaczej. Na przykład — jeśli słyszymy o 20-latku, który masturbuje się dwa razy dziennie, oglądając pornografię średnio 6 godzin w tygodniu, część osób pomyśli, że „to normalne w tym wieku”, a część - że „to nienormalne i za dużo”. Jeśli usłyszymy o 20-latku, który wraz ze swoja żoną uprawia seks  dwa razy dziennie poświęcając na to średnio 6 godzin, większość osób pomyśli „dobrze się dobrali”. Ten przykład pokazuje, jak bardzo zmienna jest interpretacja ilości zachowań seksualnych w zależności od ich kontekstu. 

Z tej perspektywy hiperseksualność rozumieć możemy na dwa sposoby. Albo jako wysokie zapotrzebowanie na aktywność seksualną, która może – ale nie musi – wiązać się z cierpieniem (szeroka definicja). Albo jako wysoką aktywność seksualną, która wiąże się z cierpieniem – to tak zwana „problematyczna hiperseksualność”.

WIĘCEJ:

Problematyczną hiperseksualność próbował opisać Martin Kafka (2010), nazywając ją zaburzeniem hiperseksualnym (Hypersexual Disorder; HD). Według tego opisu do rozpoznania HD, przez okres 6 miesięcy poprzedzających badanie, wystąpić powinny trzy z pięciu kryteriów objawowych oraz jedno subiektywne przy jednoczesnej nieobecności kryteriów wykluczenia.

Kryteria objawowe:

  • Poświęcanie dużej ilości czasu na fantazje lub zachowania seksualne, a jednocześnie notoryczne zaniedbywanie innych ważnych (nie związanych z seksem) celów, aktywności i zobowiązań 
  • Powtarzające się zaangażowanie w zachowania i zachowania lub fantazje seksualne w odpowiedzi na dysforyczne stany emocjonalne (lęk, przygnębienie, znudzenie, poirytowanie)
  • Powtarzające się zaangażowanie w zachowania lub fantazje seksualne w odpowiedzi na stresujące wydarzenia życiowe
  • Powtarzające się (ale nieskuteczne) próby kontroli lub znacznej redukcji zachowań lub fantazji seksualnych
  • Powtarzające się zaangażowanie w zachowania seksualne przy bagatelizowaniu ryzyka doznania lub zadania innym krzywdy fizycznej albo emocjonalnej

Kryteria subiektywne:

  • Stres
  • Trudności w relacjach z innymi ludźmi
  • Trudności z wykonywaniem i utrzymaniem pracy
  • Poważne problemy zaburzające inne ważne obszary życia

Kryteria wykluczenia:

  • Zachowania i fantazje seksualne nie są bezpośrednim efektem fizjologicznym stosowania substancji zewnętrznych (np. narkotyków lub lekarstw)

HD nie weszło jednak do ostatecznej wersji klasyfikacji chorób i zaburzeń (DSM V) ze względu na brak dostatecznej ilości danych naukowych i propozycji mechanizmów leżących u podłoża tego zaburzenia.

Weź udział w autodiagnozie!